39-latek przez długi czas skutecznie ukrywał się przed organami ścigania. Policjanci nie mogli go namierzyć, aż w końcu udało im się ustalić adres zamieszkania życiowej partnerki poszukiwanego sprawcy.
– Kobieta starała się wyprowadzić policjantów w pole twierdząc, że poszukiwany przez nich mężczyzna pracuje w delegacji w sąsiednim województwie. Funkcjonariusze jednak zanim zapukali do drzwi, dokładnie sprawdzili okoliczny teren i w sąsiednim pomieszczeniu gospodarczym zauważyli ruch postaci. Na pierwszy rzut oka w komórce znajdowały się w wyłącznie nikomu nie potrzebne stare meble i śmieci, a jednak w stosie tych rzeczy policjanci znaleźli tego, po którego przyjechali – relacjonuje Przemysław Rybikowski, rzecznik polkowickiej policji.
39-latek trafi teraz do zakładu karnego, w którym spędzi najbliższe 15 miesięcy. Został skazany za przestępstwo kradzieży z włamaniem.
