×
*** Ruszyły zapisy na jubileuszowy Bieg Barbórkowy o Lampkę Górniczą. Z powodu obostrzeń covidowych, w tym roku limit zawodników wynosi równo tysiąc osób *** KGHM zaprasza do głosowania na Ambasadora Polski 2021. Ten prestiżowy plebiscyt odbędzie się już po raz trzeci. Głogować można na wybitne postaci z życia nauki, kultury i sportu ***

Ratowniczka bierze ciało do karetki. Wybucha chaos i dezorganizacja

Na światło dzienne wychodzą nowe fakty w sprawie tragicznej śmierci Bartosza Sokołowskiego z Lubina. Onet.pl dotarł do nagrania, z którego wynika, że ratowniczka karetki pogotowia, która przyjechała na miejsce interwencji, zgłosiła dyspozytorowi pogotowia zgon 34-latka. Potem panuje totalny chaos. Nie ma chętnego lekarza, który potwierdziłby zgon mężczyzny, służby nie wiedzą, co zrobić z ciałem, które przywieziono karetką na SOR.

Z zapisu nagrania dowiadujemy się, że ratowniczka, która przyjechała na miejsce interwencji policjantów, poinformowała swoich przełożonych, że:

-„Mamy w karetce zgon. Pojechaliśmy tam na miejsce tej interwencji i tam się okazało, że pacjent nie żyje. Wzięliśmy go do karetki, tam do przebadania”.

Zaskoczona dyspozytorka pyta:

-„No to w jakim celu wy go wzięliście do karetki, jeżeli okazało się, że pacjent nie żyje?

Po czym słyszy w odpowiedzi:

„No bo jeszcze on był w kajdankach i trzeba było go wziąć, żeby wszystkie tam parametry, bo na tym deszczu na ulicy nie mieliśmy co badać”.

Potem trwają nerwowe poszukiwania lekarza, który mógłby stwierdzić zgon. Z nagrania wynika jednak, że dyżurujący w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym lekarz odmówił stwierdzenia zgonu i dopiero po jakimś czasie udaje się ściągnąć lekarza do wykonania czynności.

W tej sprawie po raz kolejny stawiane są te same pytania. Skoro ratowniczka stwierdziła zgon, dlaczego zabrano ciało karetką na SOR i nie wezwano lekarza? Czy mężczyzna faktycznie już nie żył przed przybyciem załogi pogotowia?

Pełnomocnik rodziny ofiary, Wojciech Kasprzyk przyznaje, że w materiale dowodowym znajduje się te nagranie, ale ze względu na dobro śledztwa nie mogli ujawniać zapisu.

-Nagrania z przebiegu tych rozmów, które zostały teraz upublicznione nie pomagają w śledztwu i w znacznym stopniu mogą utrudnić nam pracę. Strony, które będą przesłuchiwane jeszcze, mogą na tym etapie zapoznać się z tymi nagraniami, które są zabezpieczone już – mówi mecenas Wojciech Kasprzyk.

Przypomnijmy, że sekcja zwłok wykonana na zlecenie prokuratury nie stwierdziła bezpośredniej przyczyny zgony, ale wykazała w organizmie 34-latka znaczne ilości środków odurzających i leków, które mogły przyczynić się do jego śmierci. Rodzina zmarłego czeka jeszcze na wyniki prywatnej sekcji wykonanej poza granicami naszego kraju. Znane mają być w tym tygodniu.

 

Wybrane dla Ciebie

Duże ilości narkotyków i leków mogły doprowadzić do zgonu 34-latka

Prokuratura Okręgowa w Łodzi, która nadzoruje śledztwo w sprawie śmierci 34-letniego Bartosza Sokołowskiego otrzymała już wyniki badań toksykologicznych – informuje Polska Agencja Prasowa. Według specjalistów, w organizmie zmarłego lubinianina wykryto takie ilości narkotyków i leków psychotropowych, że mogły doprowadzić do jego zgonu.

Sekcja nie dała jednoznacznej odpowiedzi na temat przyczyn zgonu

Znane są już wyniki sekcji zwłok Bartosza Sokołowskiego. Prokuratura Okręgowa w Łodzi nie udziela zbyt wielu szczegółów na ten temat, ale z przekazanych informacji dowiadujemy się, że wyniki badań nie wskazują jednoznacznie bezpośredniej przyczyny zgonu 34-letniego mieszkańca Lubina.

Policja odpowiada na poważne zarzuty wobec lubińskich funkcjonariuszy

Wczorajsze wystąpienie na konferencji prasowej mecenasa Wojciecha Kasprzyka, który zarzucił lubińskim policjantom mataczenie w sprawie śmierci Bartosza Sokołowskiego, wywołało natychmiastową reakcję Komendy Głównej Policji. Rzecznik, insp. Mariusz Ciarka, w swoim oświadczeniu apeluje o powściągliwość w ferowaniu wyroków, a informacje podawane przez mecenasa uznaje za reklamę kancelarii adwokackiej, którą reprezentuje.

Lubin jak oblężone miasto. Kolejny protest przed komendą policji

To będzie wyjątkowo pracowity weekend dla policjantów w Lubinie. Na sobotę i niedzielę do stolicy polskiej miedzi ściągane są posiłki z całego kraju. Wszystko przed obawami powtórnych zamieszek, do jakich doszło w ubiegłą niedzielę po śmierci 34-letniego Bartosza S.

Tymczasowe areszty dla najbardziej agresywnych chuliganów

Ośmiu najbardziej agresywnych chuliganów podczas niedzielnych zamieszek pod lubińską komendą, spędzi najbliższe miesiące w tymczasowym areszcie. Taką decyzję podjął sąd na wniosek prokuratury i samej policji. Sprawcy odpowiedzą za czynną napaść na funkcjonariuszy, znieważenie i naruszenie ich nietykalności cielesnej.

Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Zaniósł zgubę do komendy

13-letni chłopiec znalazł na chodniku kopertę z pieniędzmi. Nie wahając się ani minuty dłużej, podszedł do komendy i zostawił zgubę na dyżurce. Szefowa lubińskiej policji była pod dużym wrażeniem uczciwości chłopca i zaprosiła go do komendy, by osobiście mu podziękować wzorowej postawy.

Na sygnale

Poważny wypadek na trasie Lubin – Wrocław. Dwie osoby poszkodowane

Dwie osoby trafiły do szpitala po dzisiejszym wypadku, do którego doszło na krajowej „94” na trasie między Prochowcami a Kawicami, w powiecie legnickim. Sprawca zdarzenia odjechał w kierunku Lubina.  To kierowca ciężarowego mercedesa z naczepą. Obecnie jest poszukiwany przez policję.