Sprawców spektakularnej kradzieży musiało być co najmniej dwóch. Na pewno przyjechali samochodem dostawczym lub półciężarówką, by wywieźć ważącą pół tony rzeźbę. By wjechać na teren lapidarium, sforsowali ogrodzenie.
– Trwa intensywne śledztwo w celu ustalenia wszystkich okoliczności tego zdarzenia i zatrzymania sprawców. Poszukujemy też świadków, którzy mogli cokolwiek widzieć i pomóc nam w wyjaśnieniu tej sprawy – mówi podkom. Jagoda Ekiert z legnickiej policji.
Figura sowieckiego marszałka była jedną z ekspozycji należącej do Muzeum Miedzi w Legnicy.