Filip Kocaba: mecze ze Śląskiem Wrocław zawsze dużo znaczyły

Myślę, że mimo zapowiadanych wysokich temperatur, to są derby i żadna drużyna nie odstawi nogi oraz nie będzie czekać na przeciwnika, tylko oba zespoły będą chciały szybko napocząć rywala. Nikt nie zadowoli się podziałem punktów – mówi przed meczem ze Śląskiem Wrocław, piłkarz KGHM Zagłębia Lubin, Filip Kocaba.

Źródło zdjęć: zaglebie.com

Wywiad ukazał się na oficjalnej stronie Zagłębia.

– Filip, ostatnie spotkanie rozegraliście blisko dwa tygodnie temu w Warszawie. Przez przełożenie meczu z Rakowem pauzowaliście i trenowaliście na własnych obiektach w Lubinie. Jak spożytkowaliście ten czas?

– Ze względu na przełożone spotkanie z Rakowem, który ma swoje mecze w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy, mieliśmy wydłużony okres przygotowawczy do derbów Dolnego Śląska. Zyskaliśmy więcej dni treningowych, dlatego na spokojnie mogliśmy przećwiczyć różne fazy gry. Mamy już dokładnie przeanalizowanego przeciwnika i wiemy co będziemy chcieli wykorzystać w tym meczu.

– Derby Dolnego Śląska to jeden z najważniejszych meczów sezonu. Co możesz powiedzieć o sobotnim rywalu? Jakie są mocne strony Wrocławian?

– Jest to dobrze zorganizowana drużyna, broniąca piątką z tyłu. Mają zawieszonych napastników w fazie obrony, czekających na odbiór piłki, a następnie szybką kontrę. Dlatego musimy być czujni przy rozegraniu. Po stracie piłki chcemy szybko doskoczyć do rywala i nie pozwolić im rozwinąć kontrataku. Nie da się ukryć, że kluczową postacią w ich szeregach jest kapitan Piotr Samiec–Talar, więc musimy go skutecznie wyłączyć z gry.

– Jak wspominasz spotkania derbowe, gdy oglądałeś je w roli kibica jako młody chłopak? Któryś mecz szczególnie zapadł Ci w pamięci?

– Mi, jako chłopakowi z Lubina, nie trzeba mówić jaki to będzie mecz i jak wiele on znaczy dla lokalnej społeczności. Osobiście dobrze pamiętam domową wygraną 4:0. Bramki strzelali wówczas Maciej Małkowski, Michal Papadopulos i Robert Jeż, a Szymon Pawłowski grał pierwsze skrzypce. Chyba właśnie te derby najlepiej wspominam z dziecięcych lat. Wielokrotnie przeżywałem mocno te spotkania, bo zawsze one dużo znaczyły i znaczą do tej pory. Wyjdziemy w sobotę z takim celem, aby to o nas mówili za kilka lat w taki sposób.

– Dotychczas ze Śląskiem zagrałeś raz w lipcu 2023 roku. Był to skromny występ, bo pojawiłeś się na boisku w doliczonym czasie gry. Teraz jednak masz szansę wybiegnięcia w wyjściowej jedenastce. Jako wychowanek czujesz dodatkową motywację przed tym spotkaniem?

– Tak, jestem świadomy tego, że kibice pokładają w nas duże nadzieje i jest to jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Jako piłkarze zrobimy wszystko, aby dać naszym sympatykom sporo radości po końcowym gwizdku, gdy zwyciężymy.

– Na koniec powiedz jakiego spotkania możemy się spodziewać. Sądzisz, że będzie to otwarte widowisko pełne walki czy bardziej zamknięty mecz?

– Myślę, że mimo zapowiadanych wysokich temperatur, to są derby i żadna drużyna nie odstawi nogi oraz nie będzie czekać na przeciwnika, tylko oba zespoły będą chciały szybko napocząć rywala. Nikt nie zadowoli się podziałem punktów i zarówno jedni, jak i drudzy będą chcieli zwyciężyć.

źródło: zaglebie.com

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości