Na inaugurację wiosny legniczanie bezbramkowo zremisowali u siebie z Radomiakiem Radom. Dzisiaj stadion przy Orła Białego znów zapełni się kibicami. Legniczanie odrobią bowiem zaległości z drugiej kolejki, gdzie mieli wtedy zagrać z Lechem Poznań.
– Musimy zdobywać bramki w takich meczach jak z Radomiakiem. Teraz czeka nas spotkanie z Lechem, w którym poprzeczka będzie zawieszona jeszcze wyżej. Szczególnie dla linii obrony. Mistrz Polski przetestuje czy nasza defensywa rzeczywiście jest tak szczelna. Zespoły walczące o czołowe lokaty są powtarzalne – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – mają wypracowany swój styl, są stosunkowo łatwe do analizy i przewidzenia sposobu, w jakim zagrają. Co absolutnie nie oznacza tego, że będzie to łatwe spotkanie. To, że ktoś jest powtarzalny i wykonuje coś kilka razy podczas meczu, to tylko i wyłącznie plus – podkreśla Grzegorz Mokry, trener Miedzi.
Początek dzisiejszego pojedynku o godz. 19. W najbliższą niedzielę, oba zespoły ponownie się ze sobą zmierzą – tym razem w Poznaniu przy Bułgarskiej.
