W poprzedniej serii gier legniczanie odnieśli cenne zwycięstwo w Niepołomicach, pokonując miejscową Puszczę 3:1. Dwukrotnie do siatki trafił Asier Córdoba, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Marcel Mansfeld. Gospodarze zdołali odpowiedzieć jedynie bramką Jakuba Steca. Była to trzecia wyjazdowa wygrana Miedzi w obecnym sezonie. Przed rozpoczęciem 18. kolejki zespół znad Kaczawy zajmuje 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów (7 zwycięstw, 3 remisy, 7 porażek; bilans bramek 27:34). Mimo środka stawki, strata do strefy barażowej wynosi zaledwie trzy punkty.
– Do wtorku trenowaliśmy zgodnie z planem, choć ostatnio musieliśmy nieco dostosować zajęcia do warunków pogodowych. Niezależnie od nich trzeba umieć się zaadaptować i być gotowym na to, co zastaniemy w piątek. Mam nadzieję, że boisko będzie w dobrym stanie, bo chcemy rozegrać dobry mecz z GKS-em. Pogody nie zmienimy, pewnie będzie bardziej grząsko i mokro, ale zamierzamy zrealizować nasz plan. Będziemy na bieżąco analizować przebieg gry i reagować, jeśli pojawi się potrzeba korekt – zapowiada trener Janusz Niedźwiedź.
Z kolei GKS Tychy w ostatniej kolejce przegrał 1:2 ze Stalą Rzeszów. Gole dla gospodarzy zdobyli Jonathan Junior i Jakub Kucharski, a dla tyszan – Jakub Tecław. Był to pierwszy mecz Łukasza Piszczka w roli szkoleniowca GKS-u, ale zarazem czwarta kolejna porażka zespołu z Górnego Śląska. Tyszanie zajmują przedostatnie miejsce w tabeli – mają na koncie 12 punktów (3 zwycięstwa, 3 remisy, 11 porażek; bilans bramek 23:36). Co więcej, zielono-czarno-czerwoni nie wygrali żadnego z ostatnich 12 spotkań – zanotowali 11 porażek i tylko jeden remis, licząc również mecze w STS Pucharze Polski. Ostatni raz sięgnęli po trzy punkty… 21 sierpnia, także w Niepołomicach, z Puszczą.
– Mała liczba meczów nowego trenera utrudnia wychwycenie powtarzalności. GKS gra obecnie w ustawieniu stosowanym wcześniej w Goczałkowicach-Zdroju. To dla nas cenna wskazówka do analizy. Tyszanie wrócili do systemu 1-3-4-3, który my również stosujemy od kilku miesięcy. Oczywiście musimy brać pod uwagę atuty rywala, ale najważniejsze jest to, jak my chcemy zarządzać meczem – ocenia przeciwnika trener Niedźwiedź.
Dla obu ekip piątkowy mecz będzie otwarciem rundy rewanżowej. W pierwszym spotkaniu sezonu Miedź uległa w Tychach 3:4. Dla legniczan trafiali wtedy Kamil Antonik (dwa razy) i Daniel Stanclik, a dla gospodarzy – Damian Kądzior, Maksymilian Stangret, Jakub Bieroński i Kacper Wełniak. Miedź nie wygrała żadnego z pięciu ostatnich bezpośrednich pojedynków z GKS-em. Ostatnie zwycięstwo odniosła w grudniu 2021 roku – 2:0 po trafieniach „Chukiego” i Macieja Śliwy.
Nietypowe okoliczności czekają też trenera Miedzi. Z powodu czerwonej kartki otrzymanej w Niepołomicach, Janusz Niedźwiedź nie zasiądzie na ławce rezerwowych i będzie obserwował spotkanie z trybun. Początek meczu dziś o 20.30.
