Dla Miedzi, jak i Jagiellonii Białystok był to szalenie ważny mecz. Legniczanie chcą za wszelką cenę wydostać się ze strefy spadkowej, a Jagiellonia walczy o to, by tak się nie znaleźć. Dzisiejszy pojedynek lepiej zaczęli goście. W 24. min. przechwycili piłkę po błędzie Miedzi. Nene uderzył z 25 metrów i futbolówka załopotała w siatce. Kapino mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem.
Odpowiedź legniczan była niemal natychmiastowa. W 30. min. po rzucie rożnym, najwyżej wyskoczył Mijuskovic i pewnym strzałem głową pokonał golkipera Jagiellonii. W 66. min. Miedź mogła objąć prowadzenie, ale Kobacki przegrał pojedynek „sam na sam” z Alomeroviciem. Więcej goli w tym spotkaniu nie padło i obie drużyny musiały podzielić się punktami.

