×
*** Półtora roku bezwzględnego więzienia dla księdza Grzegorza O. z Lubina za posiadanie treści pedofilskich. Kapłan przyznał się do winy, wyrok nie jest prawomocny ***

Obraz nędzy i rozpaczy. Koszmary z Kobylina i Morąga powróciły

Ktoś powie wielka sensacja, mega niespodzianka. A może właśnie nie – nie stało się nic nadzwyczajnego. KGHM Zagłębie Lubin nie potrafiło pokonać zespołu Motoru Lublin – przedostatniej ekipy w tabeli eWinner 2. ligi! Miedziowi żegnają się z Pucharem Polski ze wstydem porównywalnym do tego, który kibice przeżywali w Kobylinie i Morągu.

Miało być lekko, łatwo i przyjemnie. Wszak ekstraklasowa drużyna pojechała na drugoligowe boisko Motoru Lublin. Gospodarze zajmują obecnie 15., przedostatnie miejsce w swojej lidze i pewnie będą walczyć o utrzymanie. Tymczasem Zagłębie – po blamażu w Łodzi – postanowiło poprawić sobie nieco humory i nadwątlone morale. Tyle tylko, że przez całe 90. minut podopieczni Piotra Stokowca nie potrafili pokonać golkipera gospodarzy.

Sędzia nakazał dogrywkę i tu zaczął się dramat lubinian. W 96. min. Mikołaj Kosior dał prowadzenie swojemu zespołowi i Zagłębie stanęło pod ścianą. Miedziowi zamiast wziąć się do roboty, sami sobie urządzili kabaret. Najpierw w 101. min. za drugą żółtą kartkę wyleciał z boiska Woźniak, a chwilę później podobny los spotkał Gaprindaszwili. Zagłębie miało kwadrans na zmianę wyniku, ale grając w dziewięciu, to raczej Motor był w dużo lepszej sytuacji.

Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i Motor wygrał z Zagłębiem 1:0. Wynik poszedł w świat.

-Jest to rozczarowujący wynik dla nas. Możemy tylko przeprosić naszych kibiców. Nie chcę się tłumaczyć, ale dzisiaj nie mogliśmy skorzystać z dziesięciu zawodników, którzy mają urazy. To się odbiło na jakości. Dziś zabrakło tej jakości i konkretów. Jest to trudny moment dla nas, ale zbieramy siły i szykujemy się już do kolejnego meczu. Musimy to przełknąć i gratuluję Motorowi awansu – powiedział na pomeczowej konferencji trener Zagłębia, Piotr Stokowiec.

Teraz lubinianie mogą już tylko skupić się na lidze. Przed nimi dwa mecze u siebie – z Lechią i Cracovią. Strach nawet myśleć, co będzie, gdy oba te spotkania przegrają.

 

Wybrane dla Ciebie

Zagłębie pożegnało się z Koki Hinokio

Koki Hinokio nie jest już zawodnikiem KGHM Zagłębia Lubin. 21-letni Japończyk przeszedł na zasadzie transferu definitywnego do Stali Mielec.

Gorące transfery w Zagłębiu Lubin. Mata już jest, będzie Świerczok?

Choć piłkarska wiosna zaczyna na dobre się rozkręcać, w Zagłębiu Lubin trwa gorący okres transferowy. Klub poinformował dziś o pozyskaniu Luisa Maty. 25-letni Portugalczyk podpisał umowę do końca czerwca 2025r. Hitem dnia są natomiast wieści o Jakubie Świerczoku, który być może także zasili lubińską drużynę.

Grzywna i zakaz stadionowy dla kibica Zagłębia Lubin

19-letni kibic Zagłębia Lubin został zatrzymany i skazany w trybie przyspieszonym za lekceważenie poleceń służb porządkowych i prowokowanie kibiców Legii Warszawa.

Fornalik – pokazaliśmy, że potrafimy grać, jak równy z równym

Nie ostygły jeszcze na dobre emocje i wrażenia po sobotnim meczu KGHM Zagłębia Lubin z Legią Warszawa. Miedziowi niestety przegrali ten pojedynek 1:2, ale wstydu nie przynieśli. Z Wojskowymi walczyli jak równy z równym. Co o tym spotkaniu powiedzieli szkoleniowcy obu drużyn?

KGHM Zagłębie Lubin kontra Legia Warszawa. Dzień próby

To może być piękny i niezapomniany sobotni wieczór dla kibiców piłkarskiego KGHM Zagłębia Lubin. Punktualnie o godzinie 20. miedziowi podejmą jednego z głównych kandydatów do mistrzowskiej korony. Czy po efektownym i prestiżowym zwycięstwie w derbach Dolnego Śląska, lubinianie pójdą za ciosem i zdołają pokonać Legię Warszawa?

Fornalik – jesteśmy w stanie pokonać Legię. Dlaczego mamy się bać?

Nowy trener KGHM Zagłębia Lubin zaczął z wysokiego C. Wygrywając prestiżowe derby ze Śląskiem Wrocław, zaskarbił sobie życzliwość i zaufanie kibiców miedziowego klubu. Jeśli w sobotę wygra z Legią Warszawa, Waldemar Fornalik może usłyszeć z trybun słynne „Waldek King”.