Dla legniczan Radomiak zawsze był niewygodnym rywalem. Miedzianka przegrywała z tą drużyną w lidze, w barażach o awans do ekstraklasy i w Pucharze Polski. Nic więc dziwnego, że o bukmacherów to Radomiak był zdecydowanym faworytem. Tymczasem legniczanie chyba bardzo wzięli sobie do serca wspomniane ostatnie mecze i pokazali dziś efektywny futbol. Po bramkach Drzazgi z rzutu karnego i Łukowskiego, legniczanie zasłużenie wygrali w Pruszkowie i wciąż utrzymują bliski kontakt z czołówką tabeli.
Ciekawie było też dzisiaj przy Wita Stwosza. Miejscowi objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Stromeckiego, ale w 80. min. gry wyrównał Śpiączka.
