Strona główna » Twierdza „Lubin” padła. Porażka Zagłębia na inaugurację wiosny
W sobotę rano doszło do czterech wstrząsów w kopalniach KGHM. Wszyscy górnicy zostali wyprowadzeni z rejonu zagrożenia *** Na cmentarzu komunalnym w Polkowicach pochowano komendanta lubińskiej policji. Śp. Waldemar Cichocki miał 53 lata *** W wielu miastach naszego regionu oddano hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej
Twierdza „Lubin” padła. Porażka Zagłębia na inaugurację wiosny
Kibice Miedziowych z pewnością nie tak wyobrażali sobie początku rundy wiosennej. Po kiepskim występie, podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przegrali z ekipą GKS-u Katowice 0:2. Bramki dla przyjezdnych strzelali Bartosz Nowak i Arkadiusz Jędrych. Lubinianie byli w tym meczu pogubieni i bezradni. I niestety, przegrali zasłużenie.
Spotkanie rozpoczęło się w najgorszy możliwy sposób dla Miedziowych. Już w 2. minucie GKS Katowice objął prowadzenie po precyzyjnym strzale Bartosza Nowaka. Chwilę później zespół prowadzony przez trenera Leszka Ojrzyńskiego miał doskonałą okazję do wyrównania, jednak uderzenie głową Michała Nalepy minęło poprzeczkę. W 19. minucie bliscy podwyższenia prowadzenia byli goście. Po strzale Borjy Galana z lewej strony pola karnego czujnie interweniował jednak Jasmin Burić, ratując KGHM Zagłębie Lubin przed utratą drugiej bramki. Niedługo potem do głosu doszli Miedziowi. Po dośrodkowaniu Damiana Dąbrowskiego niewiele zabrakło, by do siatki trafił Michalis Kosidis – piłka minęła bramkę dosłownie o centymetry.
Kwadrans przed przerwą na uderzenie z dystansu zdecydował się Mateusz Kowalczyk, lecz golkiper gospodarzy nie dał się zaskoczyć. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i lubinianie schodzili do szatni, przegrywając 0:1. Po wznowieniu gry inicjatywę ponownie przejęli piłkarze GKS-u Katowice. W 49. minucie Mateusz Kowalczyk spróbował szczęścia strzałem z daleka, jednak wyraźnie chybił. Chwilę później goście dopięli swego – po stałym fragmencie gry na listę strzelców wpisał się Arkadiusz Jędrych, podwyższając prowadzenie na 2:0.
Po upływie godziny gry Jesus Diaz dogrywał do Filipa Kocaby, który próbował zaskoczyć bramkarza rywali, jednak zabrakło precyzji. W kolejnych minutach Miedziowi starali się zdobyć bramkę kontaktową, lecz brakowało płynności i kreatywności w ofensywie. W doliczonym czasie gry jeszcze jedną okazję miał Michalis Kosidis, jednak jego strzał okazał się niecelny.
-Przede wszystkim gratulacje dla drużyny GKS-u Katowice, bo wygrała dzisiaj zasłużenie. Nie zrobiliśmy dużo, żeby chociaż zdobyć jeden punkt. Bramka stracona na samym początku meczu wcale nie oznacza tragedii, tylko wręcz przeciwnie, bo mieliśmy dużo czasu na odrobienie strat. Swoich szans szukaliśmy po stałych fragmentach gry i w fazach przejściowych. Drugą połowę zaczęliśmy w tym samym składzie i chcieliśmy walczyć o odmianę losów spotkania. Stały fragment gry dla rywala i zdobywają bramkę na 2:0 bez żadnego krycia. Kilka miesięcy temu Bartosz Nowak strzelił nam dwa gole w ostatnim meczu i teraz również wpisuje się na listę strzelców. Mieliśmy twierdzę, o której głośno się mówiło, ale dzisiaj przyszedł pierwszy mecz i wszystko się zawaliło. Następny pojedynek już w piątek, więc szansa na rehabilitację jest bardzo szybka. Aura pogodowa nas nie rozpieszcza, raz trenujemy na sztucznych, raz na naturalnych nawierzchniach, takie zmiany skutkują też licznymi kontuzjami. Możliwe, że po dzisiejszym meczu ta lista się powiększy – podsumował na konferencji prasowej przygnębiony trener Zagłębia, Leszek Ojrzyński.
W następnej kolejce, 6 lutego, Zagłębie powalczy o punkty w Kielcach w pojedynku z Koroną.
KGHM Zagłębie Lubin 0-2 GKS Katowice
Bramki: Bartosz Nowak 2, Arkadiusz Jędrych 52
KGHM Zagłębie: 1. Jasmin Burić – 31. Igor Orlikowski (69, 84. Jakub Ligocki), 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 3. Roman Jakuba – 18. Adam Radwański (57, 27. Jesús Díaz), 39. Filip Kocaba, 8. Damian Dąbrowski (57, 7. Sebastian Kowalczyk), 26. Jakub Kolan, 19. Jakub Sypek (69, 17. Levente Szabó) – 9. Michális Kossídis.
GKS: 12. Rafał Strączek – 23. Marcin Wasielewski, 30. Alan Czerwiński (46, 97. Erik Jirka), 4. Arkadiusz Jędrych, 6. Lukas Klemenz, 8. Borja Galán – 70. Mateusz Wdowiak (69, 11. Adrian Błąd), 77. Mateusz Kowalczyk, 22. Sebastian Milewski (84, 5. Jesse Bosch), 27. Bartosz Nowak (90, 15. Eman Markovic) – 99. Adam Zreľák (69, 80. Ilja Szkurin).
Najbliższy piątek i sobota to Blues nad Odrą. Wielbicieli chillowania nad wodą przy dobrej muzyce zapraszamy do ścinawskiego portu! Będzie blues, motocykle, amerykańskie klasyki i niepowtarzalna atmosfera!
W CDT Medicus przy ul. Leśnej 8 w Lubinie na patio – To właśnie tutaj można zobaczyć wystawę malarstwa Pauliny Krzesaj pt. „Lustra kobiecości” – opowieść zapisaną kolorem, światłem i emocją.
W niedzielę zainaugurowano tegoroczny cykl imprez wakacyjnych w Gminie Żukowice. Letnie spotkania są już stałym punktem w kulturalnym kalendarzu gminy i gdy tylko pogada na to pozwala, starsi i młodsi doskonale się na nich bawią. Tak było i tym razem.
Powrót pociągów pasażerskich do Chocianowa po ponad dwóch dekadach przerwy okazał się nie tylko końcem komunikacyjnego wykluczenia gminy, ale również początkiem ambitnej wizji rozwoju transportu kolejowego w zachodniej części Dolnego Śląska.
Sportowe emocje, rywalizacja w duchu fair play i okazja do sprawdzenia własnych możliwości – już wkrótce w siłowni Centrum Usług Społecznych ROSZARNIA w Radwanicach odbędzie się turniej w wyciskaniu sztangi leżąc.
KGHM konsekwentnie realizuje strategię transformacji energetycznej i rozbudowy własnych odnawialnych źródeł energii. Spółka podpisała właśnie umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na preferencyjne finansowanie projektów fotowoltaicznych, które powstaną na terenach należących do Polskiej Miedzi.
Sportowe emocje, rywalizacja w duchu fair play i okazja do sprawdzenia własnych możliwości – już wkrótce w siłowni Centrum Usług Społecznych ROSZARNIA w Radwanicach odbędzie się turniej w wyciskaniu sztangi leżąc.
Na Cmentarzu Komunalnym w Polkowicach odbyły się dziś uroczystości pogrzebowe śp. inspektora Waldemara Cichockiego, komendanta powiatowego policji w Lubinie. W ostatniej drodze towarzyszyli mu najbliżsi, przyjaciele oraz liczne grono funkcjonariuszy i współpracowników, z którymi przez lata pełnił służbę na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców regionu.
Powrót pociągów pasażerskich do Chocianowa po ponad dwóch dekadach przerwy okazał się nie tylko końcem komunikacyjnego wykluczenia gminy, ale również początkiem ambitnej wizji rozwoju transportu kolejowego w zachodniej części Dolnego Śląska.