Początek dzisiejszego pojedynku należał do gości z Poznania. Piłkarze Dariusza Żurawia byli bardziej aktywni i kreatywni, stworzyli sobie więcej sytuacji podbramkowych. Najlepszą z nich zmarnował Kamil Jóźwiak przegrywając z Hładunem pojedynek „sam na sam”. Tuż przed końcem pierwszej połowy goście objęli prowadzenie po bramce Ishaka.
Po zmianie stron miejscowi gonili wynik, ale lepsze wrażenie wciąż sprawiał „Kolejorz”. Wreszcie Miedziowi się obudzili. Najpierw w 82. min. gola wyrównującego strzelił Guldan, a kilka minut później bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Balic.