Adam Mikoś, zawodnik klubu Armia Polkowice, dotychczas trenował sporty walki. Teraz musi się sprawdzić w nowej konkurencji. To długodystansowy, bardzo kosztowny bieg po życie. Adam, który zmaga się z wyjątkowo złośliwym nowotworem, musi wziąć 35 wlewów leku Keytruda (Pembrolizumab). Każdy wlew kosztuje… 16 tysięcy złotych. Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tej terapii, dlatego pomagają ludzie dobrej woli.
Adam Mikoś mieszka w Lubinie, ma 38 lat. Do grudnia ubiegłego roku, kiedy lekarze wykryli u niego nowotwór, pracował na kopalni i żył bardzo aktywnie. Szczęśliwy mąż Kamili i ojciec Helenki, która właśnie skończyła roczek. Pracujący pod ziemią górnik, trenował w barwach klubu Armia Polkowice, wielokrotnie sam pomagał potrzebującym. Teraz liczy na pomoc innych. Nie może pracować zawodowo, jest na skromnej inwalidzkiej rencie.
Dzięki zbiórce na zrzutce.pl pierwsze trzy dawki leku Adam ma już za sobą. Pomogła również Fundacja Polska Miedź, przekazując finansowanie na kolejne trzy wlewy. Jednak terapia wymaga, aby co trzy tygodnie podawać kolejną porcję. Cały cykl to aż 35 wlewów po 16 tys. zł każdy, czyli łącznie potrzeba na leczenie ponad pół miliona złotych!
– O czym marzę? Żebym mógł patrzeć, jak Helenka szczęśliwie dorasta i zaprowadzić ją do ślubu – mówi Adam Mikoś. – Chciałbym wrócić do pracy pod ziemią, nadal trenować. Ale co tu dużo planować – po prostu chciałbym żyć…
W programie IV Charytatywnego Biegu na Grzybową Górę jest także maraton zumby (wpisowe 20 zł) oraz grill, kiermasze, konkurencje sportowe, dmuchańce, zjazdy na linie i wiele innych.
Adamowi można pomóc poprzez internetową zrzutkę, dostępną pod linkiem https://zrzutka.pl/zkdrgk. Konto do wpłat indywidualnych: 05 1750 1312 6886 6034 1838 4315.
Działa również założona przez Małgorzatę Zawadę na Facebooku grupa wsparcia Pomoc dla Adama Mikoś – https://www.facebook.com/groups/3109389699151474/.