Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Lubina, większością głosów 12 za do 10 przeciw, przegłosowano uchwałę intencyjną, na mocy której władze miasta rozpoczną proces likwidacji Szkoły Podstawowej nr 7. Z tą decyzją nie zgadzają się uczniowie i ich rodzice, którzy dzisiaj pojawili się na sesji by zaprotestować.
Rodzice uczniów szkoły, która wykształciła wielu sportowców i może poszczycić się sukcesami na sportowych arenach dzisiaj nie ukrywają, że czują się oszukani przez władze miasta i dyrekcję placówki, Wszyscy do tej pory zapewniali ich, że uczniowie, którzy w SP 7 rozpoczną naukę spokojnie ją dokończą w murach tej szkoły. Tymczasem wiele wskazuje na to, że będzie zupełnie inaczej.
– Oszukano nas, a włodarze zabawili się uczuciami naszymi i naszych dzieci. Uwierzyliśmy im, że nasze dzieci będą mogły dokończyć edukację w tej szkole. Teraz zamiast pracować musimy walczyć o to by ta szkoła została. Nie pozwolimy na to żeby wszystko sprywatyzować, nie każdego stać na to by zapisać dziecko do prywatnej szkoły – mówią protestujący rodzice.
Jedną z propozycji jakie mają dla 242 uczniów SP 7 władze miasta jest przeniesienie całych klas do Szkoły Podstawowej nr 10 oddalonej od obecnej placówki o około kilometr. To zdaniem rodziców za daleko.
– Wielu z rodziców, którzy mają dzieci w klasie pierwszej czy drugiej zakładało, że będą już mogły same wracać ze szkoły, mamy mogą zwiększyć etat, a wydaje się teraz, że nic z tego, bo druga placówka jest znacznie oddalona od naszej szkoły – mówią. – Mamy świetną szkołę z basenem, ze wspaniałą kadrą i teraz mamy przenieść dzieci do placówki gdzie nie ma basenu. Jest też problem emocjonalny, nasze dzieci żyją teraz w strachu i nie zostawimy tego – dodaje druga z protestujących.
Jak przekonują rodzice, do tej pory nikt z nimi nie rozmawiał w sprawie zamknięcia palcówki, wręcz przeciwnie – w ubiegłym roku przeprowadzono nabór do najmłodszych klas zapewniając, że przyszłość tej placówki nie jest zagrożona.
– O planach zamknięcia szkoły dowiedzieliśmy się przed świętami. W „Dziesiątce” jest już prawie 600 dzieciaków, dojdzie jeszcze ponad 200 naszych i będzie tam ponad 800 osób w jednym budynku. Nie zgadzamy się na to – mówi pani Monika, mama dwójki uczniów SP7. – Moje dzieci nie chcą zmieniać szkoły, ten budynek już znają, mieszkamy blisko. Nasze dzieciaki w nowej szkole będą rozdzielone, nie ma innych możliwości – dodaje. – Starsze dzieci będą tuż przed egzaminem ósmoklasisty, to ważny moment, a tu trzeba będzie pracować z nowymi nauczycielami, w nowym budynku, z nowymi wymaganiami. To nie tak powinno się odbywać – dodaje.
Protestujący nie ukrywają, że będzie im trudno obronić szkołę, tym bardziej, że w budynku działa również niepubliczna Szkoła Mistrzostwa Sportowego, która decyzją radnych z czerwca 2023 roku zarządza budynkiem.
Przedstawiciele władz Lubina przekonują jednak, że nie rozwój prywatnej placówki, a stale zmniejszająca się liczba urodzeń w mieście decyduje o konieczności wprowadzenia zmian.
– Tej decyzji nie unikniemy – powiedziała nam Joanna Dziubek, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta. – Wskaźniki są nieubłagane. W ciągu ostatnich 10 lat liczba urodzeń w mieście spadła o ponad połowę, w związku z tym w analogiczny sposób spadnie liczba dzieci, które będą chodziły do przedszkoli i do szkół.
Jak informuje Joanna Dziubek, prawo stanowi o tym, że dopiero po przyjęciu przez radnych uchwały intencjonalnej w sprawie likwidacji placówki ruszą wszelkie procedury związane z powiadomieniem kuratorium oświaty, rozmowami z rodzicami i planowaniem nowej siatki szkół na terenie miasta. Rodzice mogą przenieść swoje dziecko do dowolnej szkoły, w której będzie dla nich miejsce. Miasto zaproponuje faktycznie przeniesienie całych klas do SP10. Razem z uczniami przejdzie część nauczycieli – jeśli wyrażą taką wolę.
– Trzeba pamiętać o tym, że my takich decyzji nie unikniemy i mówimy o tym od dawna – dodaje Joanna Dziubek przypominając, że miesiąc temu radni przegłosowali uchwałę o dobrowolnych odejściach z pracy dla chętnych nauczycieli.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla całego zagłębia miedziowego. Najbliższa noc będzie ciężka, w szczególności dla kierowców.
Władze Gminy Kotla przygotowały i złożyły wniosek o dofinansowanie budowy nowego placu zabaw w miejscowości Sobczyce. Wsparcie na budowę nowego miejsca zabawy i rekreacji dla najmłodszych mieszkańców gminy miałoby pochodzić z programu Odnowa Dolnośląskiej Wsi, realizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.
Dzisiaj odbyło się spotkanie stron Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników KGHM Polska Miedź S.A.. Rozmowy pomiędzy organizacjami związkowymi a zarządem miedziowej spółki nie przyniosły jednak spodziewanych efektów i nie zakończyły się porozumieniem.
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Polkowicach zyskali nowe narzędzie do nauki kluczowych umiejętności z zakresu ratowania życia. Do placówki trafił bowiem nowoczesny fantom, który pozwoli dzieciom w bezpiecznych warunkach ćwiczyć zasady udzielania pierwszej pomocy.
Zakończył się konkurs na nazwę dla pierwszego publicznego żłobka w Ścinawie. Jego budowa jeszcze trwa, ale mieszkańcy w ostatnich dniach mieli okazję zaproponować nazwę dla tej placówki. Pomysłów było naprawdę dużo, głównie w sieci, jednak spośród kilkunastu formalnie złożonych propozycji wybrano tę jedną – bliską społeczności ścinawskiej. Żłobek, który rozpocznie swoją działalność w drugiej połowie […]
Przed powrotem na ligowe parkiety oraz ostatnim występem w fazie grupowej EHF European League, czas na ćwierćfinał Pucharu Polski. Stawką dzisiejszego spotkania będzie awans do turnieju Final Four. Mistrzynie Polski zmierzą się we własnej hali z derbowym rywalem – KPR Gminy Kobierzyce.
Przed powrotem na ligowe parkiety oraz ostatnim występem w fazie grupowej EHF European League, czas na ćwierćfinał Pucharu Polski. Stawką dzisiejszego spotkania będzie awans do turnieju Final Four. Mistrzynie Polski zmierzą się we własnej hali z derbowym rywalem – KPR Gminy Kobierzyce.
Od samego rana na drogach całego regionu zagłębia miedziowego panują bardzo trudne warunki pogodowe. W wielu miejscach jest naprawdę ślisko. Kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność.
Dzisiaj odbyło się spotkanie stron Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników KGHM Polska Miedź S.A.. Rozmowy pomiędzy organizacjami związkowymi a zarządem miedziowej spółki nie przyniosły jednak spodziewanych efektów i nie zakończyły się porozumieniem.