Pojechali, pobiegli – każdy jak chciał – wszystko by pomóc Julce

Ponad 35 tysięcy złotych udało się uzbierać dzisiaj na pikniku charytatywnym w Koźlicach. Mimo brzydkiej pogody, która nie zachęcała do aktywności na świeżym powietrzu, mieszkańcy regionu nie zawiedli.

Źródło zdjęć: Ewa Chojna

 

Julka cierpi na rzadką chorobę – Zespół Angelmana. Jest to choroba neurogenetyczna, której objawy i cechy charakterystyczne są bardzo zbliżone do tych spotykanych w autyzmie, mózgowym porażeniu dziecięcym czy zespole Prader-Willi. Niestety właśnie ze względu na bardzo podobne objawy Julia była długo diagnozowana.

– Zbieramy pieniądze na turnusy rehabilitacyjne dla Julki. Członkowie Stowarzyszenia Grzybowa Góra zaproponowali nam pomoc i chętnie ją przyjęliśmy – powiedziała nam Izabela Strzelecka, mama Julki. – Jutro wyjeżdżamy na taki turnus, koszt jednego wyjazdu to 6,8 tys. zł. Lekarze stwierdzili, że najlepszym rozwiązaniem dla Julki, by utrzymać efekty rehabilitacji i poprawić funkcjonowanie córki, powinna brać udział w 5-6 takich turnusach rocznie.

Niestety, dla rodziny Julki, takie koszty są zbyt duże. Dlatego mieszkańcy całego regionu zdecydowali się pomóc. W Koźlicach od rana organizowane były biegi dla dzieci. W trasę wyjechali również rowerzyści. A na koniec blisko 200 osób wystartowało w biegu na dystansie 5 kilometrów. Mimo deszczu chętnych nie zabrakło. Tak samo jak atrakcji – dla młodszych i starszych. Był pyszny poczęstunek i kiełbaski z grilla, były ciasta i wata cukrowa.

Każdy uczestnik dzisiejszego pikniku mógł wrzucić do puszki datek i zdobyć los – każdy wygrywał! Ale najważniejsze, że dzisiaj wygrała Julka!

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości