Rozwiązaniem na te problemy może być Moxy Academy – trening pamięci i koncentracji prowadzony przez tą placówkę zyskuje na popularności. Moxy Academy wykorzystuje metody rozwijane od ponad trzech dekad przez Monikę i Maksymiliana Wojakowskich, którzy zakładali, że pamięć, umiejętność koncentrowania się i uczenia należy cały czas ćwiczyć.
Pamięć, koncentracja, nauka – trzeba je trenować
Zajęcia w Moxy Academy wyglądają jak zwykła zabawa. Są obrazki, proste zadania, ćwiczenia dla uczestników. Podstawowa różnica jest jednak taka, że uczestnicy nie otrzymują po prostu kolejnej porcji wiedzy do zapamiętania, zanim to nastąpi poznają sposoby, które ułatwią im zapamiętywanie. Jednym z przykładów jest okazywanie na ekranie pozornie niezwiązanych ze sobą przedmiotów. Mają je zapamiętać w określonej kolejności. Początkowo nie jest to łatwe. Jednak poznając odpowiednią technikę, okazuje się, że zapamiętanie takiego zestawu jest możliwe bez korzystania z wyjątkowych zdolności czy tzw. pamięci fotograficznej.
Szkoła pani Barbary posiada oficjalną licencję Szkoły Pamięci Wojakowskich i prowadzi zajęcia w regionie, ze szczególnym uwzględnieniem Zagłębia Miedziowego.
– Efekty często widać bardzo szybko. Dzieci zaczynają bardziej wierzyć we własne możliwości, łatwiej przychodzi im nauka, a zdobyte umiejętności przekładają się także na ich codzienne pasje – mówi właścicielka Moxy Academy i koordynatorka tego projektu na Dolnym Śląsku.
Metoda, która zaczęła się od rekordu Guinnessa

Metodę nauki zapoczątkowano w 1991 roku. Wtedy Monika i Maksymilian Wojakowscy rozpoczęli rozwijanie systemu ćwiczeń opierającego się na przekonaniu, że sprawność pamięci to nie tylko indywidualne predyspozycje człowieka. Jednym z najbardziej spektakularnych momentów w historii ich działalności było ustanowienie Rekordu Guinnessa. Wojakowscy zapamiętywali dziesiątki skomplikowanych elementów w odpowiedniej kolejności. Pokazali tym, że ich metoda działa. Przez kolejne lata rozwijali ją i dostosowywali do potrzeb kolejnych grup uczestników. Dziś jej założenia są odpowiedzią na problemy współczesnego świata – nadmiar informacji, trudności z koncentracją oraz potrzebę szybkiego i efektywnego przyswajania wiedzy.
– Ta metoda jest dziś przez nas dostosowywana do współczesnych realiów. Jej celem jest rozwijanie potencjału dziecka i pomaganie mu odkrywać umiejętności, które wspierają nie tylko naukę, ale też jego pasje. Widzę efekty tej pracy. Rozwój pamięci i koncentracji często przekłada się także na codzienne pasje – u tancerzy widać to w szybszym zapamiętywaniu układów kroków, u muzyków, w tym pianistów, w lepszej koordynacji rąk i pamięci nutowej, u sportowców w sprawniejszym przyswajaniu taktyk i sekwencji ruchów, a u dzieci rysujących w łatwiejszym zapamiętywaniu kształtów, schematów i figur przestrzennych. W naszych zajęciach wspieramy również dzieci szczególnie uzdolnione, pomagając im jeszcze szybciej przyswajać wiedzę, wzmacniać funkcje poznawcze, a także rozwijać pracę w zespole i dzielenie się wiedzą z innymi – przyznaje właścicielka szkoły.
Zamiast lekcji – trening poprzez zabawę
Bardzo istotnym elementem zajęć prowadzonych w Moxy Academy jest forma zajęć. Ich uczestnicy nie siedzą przez cały czas nad podręcznikami i nie rozwiązują zadań, z którymi do czynienia mają uczniowie tradycyjnych szkół.
Natalia Toporczyk, która prowadzi zajęcia w Moxy Academy, wcześniej zajmowała się m.in. jogą, muzykoterapią oraz warsztatami rozwoju osobistego. W swojej karierze pracowała również z dziećmi, dorosłymi i osobami z niepełnosprawnościami. Trening pamięci potraktowała jako naturalne rozszerzenie dotychczasowych doświadczeń związanych z uważnością i rozwojem.
– Zajęcia prowadzone są przede wszystkim w formie zabawy. Dzieci oglądają obrazy, tworzą historie, rozwiązują różne zadania, ale bardzo szybko same zauważają efekty. To chyba najważniejsze. Widzą, że potrafią zapamiętać znacznie więcej niż na początku i nabierają pewności siebie. Dla mnie, jako osoby pracującej wcześniej z uważnością czy mindfulness, bardzo ważne jest również to, że ta metoda pomaga się wyciszyć. Dzieci uczą się zatrzymywać uwagę na jednym zadaniu, zamiast ciągle przeskakiwać między kolejnymi bodźcami – mówi.
Jak zauważyła, w trakcie zajęć widoczna jest jeszcze jedna różnica – nie ma tu współzawodnictwa, za to dzieci wspierają się nawzajem, zamiast próbować udowodnić sobie, kto jest najlepszy. Sama pani Barbara również zwraca uwagę na to, aby nie nazywać zajęć kolejnymi lekcjami.
– Na zajęciach nie mówimy dzieciom, że przyszły się uczyć. Mówimy, że przyszły trenować, bo to nie są typowe lekcje. To trening w formie zabawy – podkreśla właścicielka szkoły.
Pierwszy sprawdzian pokazuje, jak wiele można zmienić

Każdy uczestnik rozpoczyna swój trening od tzw. testu zerowego. Dzieci dostają ciąg obrazków i mają zapamiętać je bez stosowania jakiejkolwiek techniki. Wyniki pokazują punkt wyjścia – najczęściej jest to od dwóch do sześciu elementów zapamiętanych w prawidłowej kolejności. Po teście zaczynają poznawać konkretne sposoby zapamiętywania. I właśnie wtedy przypadkowe obrazki zaczynają układać się z ciekawe historie. To właśnie ten mechanizm ma ułatwiać późniejsze odtworzenie całej sekwencji.
Według trenerów takie podejście może być szczególnie interesujące dla dzieci, które w tradycyjnym systemie nauki napotykają większe trudności.
– To sprawia, że na przykład dzieci z dysleksją, które często uczą się inaczej niż ich rówieśnicy, nagle odkrywają, że mogą osiągać bardzo dobre efekty. Pojawia się taki moment „wow” – wyjaśnia.
Nie tylko nauka i szkoła, ale też codzienne wyzwania
Jak przekonują przedstawiciele Moxy Academy – trening pamięci nie musi służyć wyłącznie zapamiętywaniu materiału potrzebnego uczniom w szkole, wypracowane w trakcie treningów umiejętności mogą przydać się także w innych aktywnościach.
– Nie zapisaliśmy dzieci dlatego, że miały problemy w szkole. Chcieliśmy dać im dodatkowe narzędzia do nauki. Na razie najbardziej cieszy mnie ich motywacja i to, że same dostrzegają efekty swojej pracy. Wracają do domu i sami rozwiązują kolejne zadania. Mówią, że zauważają u siebie postęp w zapamiętywaniu, ale nie oczekuję cudów po kilku miesiącach. Tak samo jest z każdą inną umiejętnością. Potrzeba czasu. Widzę natomiast, że są tym autentycznie zainteresowani i to dla mnie jest najważniejsze – podsumowuje mama dwóch licealistów, którzy bora udział w kursie.
Choć każdy chciałby widzieć błyskawiczne efekty, na te trzeba jednak poczekać. Przedstawiciele Moxy Academy nie ukrywają, że zmiana nawyków wymaga przede wszystkim czasu i regularności.
– Najbardziej cieszy mnie właśnie ten moment, kiedy dziecko odkrywa: „potrafię”. Kiedy widzi, że wcześniej czegoś nie umiało, a po treningu nagle osiąga efekt. To buduje nie tylko pamięć, ale też poczucie własnej wartości. Dziecko zaczyna rozumieć, że sukces nie bierze się z tego, że ktoś jest bardziej zdolny od innych, ale często z tego, że zna odpowiednie narzędzia i potrafi z nich korzystać – mówi pani Barbara.
Pamięć można trenować w każdy wieku!
Moxy Academy planuje dalszy rozwój programu w Zagłębiu Miedziowym. Zajęcia mają być dostępne nie tylko dla najmłodszych, ale również dla osób dorosłych.
– Mam poczucie, że dziś bardzo wielu osobom brakuje nie tyle wiedzy, ile narzędzi do tego, jak tę wiedzę zdobywać i utrwalać. Współczesna szkoła nie zawsze potrafi dostosować swoje metody do różnych sposobów pracy mózgu. My chcemy pokazać ludziom, że mają ogromny potencjał i że mogą nauczyć się korzystać z własnych możliwości. Bo pamięć, koncentracja i umiejętność uczenia się nie są czymś danym raz na zawsze. To są zdolności, które można rozwijać – podsumowuje właścicielka Moxy Academy.

