Zakres wykonanych prac był bardzo szeroki. Oczyszczono i pogłębiono czaszę zbiornika, usunięto rozrośniętą roślinność wraz z systemem korzeniowym, naprawiono uszkodzoną skarpę oraz elementy odwodnienia.
Zakonserwowano urządzenia doprowadzające i odprowadzające wodę, oczyszczono rurociągi, uporządkowano teren wokół stawu oraz przygotowano brzegi do obsiania trawą. Całość kosztowała blisko 199 tys. zł.
Inwestycja najbardziej cieszy mieszkańców, którzy od lat mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie stawu. Wspominają często, że jeszcze kilka lat temu w stawie pływały ryby, a po wzmocnieniu skarp będzie znacznie bezpieczniej.
– Liczę, że z czasem zbiornik ponownie wypełni się wodą, teren wokół zazieleni się i stanie się jeszcze bardziej atrakcyjnym elementem krajobrazu Siedlec. To inwestycja, która poprawia bezpieczeństwo mieszkańców, ale również przywraca temu miejscu jego naturalny charakter – mówi wójt Norbert Grabowski.
Plany gminy sięgają jednak dalej. W Siedlcach jest jeszcze jeden staw, a obok niego ruiny pałacu. Teren należy obecnie do KOWR. Wójt zabiega o jego przejęcie przez gminę.
Jeśli to się uda, samorząd planuje uporządkowanie całego terenu, usunięcie zbędnych roślin i korzeni oraz uporządkowanie parku by stał się miejscem spacerów. Same ruiny pałacu, ze względów bezpieczeństwa, pozostałyby ogrodzone i niedostępne dla zwiedzających, jednak całe otoczenie mogłoby odzyskać dawny urok i stać się kolejną wizytówką Siedlec.

