W trakcie negocjacji zarząd spółki – analizując aktualną sytuację rynkową oraz konieczność utrzymania stabilności finansowej i inwestycyjnej przedsiębiorstwa – przedstawił propozycję wzrostu średniego wynagrodzenia w 2026 roku o 7,1 proc., czyli o około 1040 zł w porównaniu do roku 2025. Propozycja ta nie została jednak zaakceptowana przez organizacje związkowe.
Strona związkowa podtrzymała natomiast swoje wcześniejsze postulaty. Według wyliczeń spółki, ich realizacja – przy uwzględnieniu wprowadzonych już od 1 stycznia 2026 roku podwyżek wybranych składników funduszu płac – oznaczałaby wzrost średniego wynagrodzenia rok do roku o 13,4 proc.
W związku z brakiem porozumienia pomiędzy stronami podpisano protokół rozbieżności oraz poinformowano właściwe organy administracji państwowej o powstałym sporze zbiorowym.
Zarząd PeBeKa odniósł się także do informacji pojawiających się w lokalnych mediach, w których pojawiały się stwierdzenia o rzekomym zerwaniu rozmów.
-Spółka stanowczo podkreśla, że w trakcie dotychczasowych negocjacji – zarówno ze strony zarządu, jak i organizacji związkowych – nie padło sformułowanie o zakończeniu dialogu. Przedstawiciele spółki deklarują gotowość do kontynuowania rozmów i wypracowania rozwiązań płacowych, które będą odpowiadały oczekiwaniom pracowników, a jednocześnie uwzględnią sytuację ekonomiczną przedsiębiorstwa i nie wpłyną negatywnie na jego stabilność finansową oraz możliwości dalszego rozwoju i inwestycji – czytamy w oficjalnym komunikacie spółki PeBeKa.
Brak porozumienia oznacza, że zapowiadana w piątek, 13 marca, manifestacja pod siedzibą firmy oraz Centralą KGHM, jest – póki co – aktualna.