Wielki, mały wojownik, przegrał walkę o życie. Jerzy Żerko nie żyje

Bardzo smutna wiadomość nadeszła dzisiaj rano. 8-letni Jerzy Żerko z Legnicy zmarł we wrocławskim szpitalu. Chłopiec chorował na serce, ale miał także inne, poważne wady wrodzone. Szczęśliwie przeszedł operację w Genewie i wszyscy wierzyli, że stanie na nogi. Niestety.

Źródło zdjęć: FB. Joanna Anna

O śmierci Jerzego, poinformowała dzisiaj nad ranem jego mama, Joanna Żerko. Kilkanaście godzin temu pisała w social mediach błagalne posty o pomoc w transporcie do genewskiej kliniki.

-Z Jerzym jest tragicznie. Wrocławscy kardiolodzy robią co mogą. Genewscy kardiochirurdzy są gotowi operować …nie mamy transportu jeśli nie zabierzemy się do piątku nie wiem co będzie ….obdzwoniłam dziś 10 firm polskich i zagranicznych większość odmówiła….reszta myśli – pisała mama chłopca.

Sytuacja była na tyle dynamiczna, że z każdą godziną pani Joanna informowała o pogarszającym się stanie zdrowia jej synka. Jeden z ostatnich wpisów brzmiał dramatycznie.

-Leczenia Jerzego już się nikt nie podejmie… Żaden transport nie jest możliwy jutro usunę konto. Bardzo za wszystko dziękuje. Lekarz powiedział, że Jerzy dziś albo jutro może umrzeć … Jest źle – napisała pani Joanna.

Kilka godzin później chłopiec zmarł.

Historię Jerzego Żerko zmagającego się z ciężką wadą serca opisywaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. Z chorobą zmagał się od urodzenia. Niestety wykryto u niego dodatkowo zespół Goldenhara – zespół wad wrodzonych. Miał problemy z płucami i słuchem. Dzięki wielu akcjom charytatywnym i zbiórce pieniędzy w portalu https://www.siepomaga.pl/ rodzina mogła opłacić operację Jerzego w specjalistycznej klinice w Genewie. Lekarze wszczepili mu zastawkę podtrzymującą i wspomagającą pracę serca. Chłopiec wracał do zdrowia, był z mamą i młodszą siostrą w domu. Wspólnie planowali życie. Niestety choroba powróciła na początku tego roku. Konieczna była druga operacja. 8-latek trafił do szpitala we Wrocławiu. Jego stan zdrowia pogarszał się z miesiąca na miesiąc…Niestety serce „małego wojownika” przestało bić.

 
jerzy
To jedno z ostatnich zdjęć Jerzego udostępnione w social mediach przez mamę Joannę.

Sport

Na sygnale

Rozmaitości