„Co za gnom tam siedzi na punkcie w Lubinie że nas wzywa do reanimacji menela w scinawie ( szczesliwie jednego menela mniej )a teraz scinawe do lasu co się pali między tymowa a skladowice?” – to oryginalna pisownia i wpis w mediach społecznościowych jednego ze strażaków OSP Tymowa.
Wpis wywołał spore oburzenie wśród mieszkańców naszego regionu. W komentarzach inni członkowie straży pożarnych i mieszkańcy gminy nie ukrywali, że nie zgadzają się ze słowami autora, padło wiele ostrych słów potępiających go. Wiele osób domagało się natychmiastowego usunięcia strażaka z szeregów OSP uznając jego zachowanie za niegodne.
Państwowa Straż Pożarna w Lubinie sprawy nie chciała komentować. Ochotnicza Straż Pożarna odcięła się od swojego strażaka i opublikowała oficjalne oświadczenie.
– Zarząd ochotniczej Straży Pożarnej w Tymowej nie zgadza się z wypowiedziami w mediach społecznościowych członka OSP. Wypowiedzi tego typu nie są godne postawy strażaków i szkodzą wizerunkowi naszej jednostki. W związku z tym druh zostaje skreślony z listy członków – powiedział nam Piotr Łukasiewicz, naczelnik OSP Tymowa. – Zarząd oraz druhowie ubolewają nad taką postawą i pragną zaznaczyć, że życie ludzkie jest największą wartością.
Jak przyznał naczelnik Łukasiewicz do tej pory nie było żadnych skarg czy podobnych sytuacji związanych z tym strażakiem. Na pytanie dlaczego strażak umieścił taki wpis Piotr Łukasiewicz ucina temat.
– To już jest jego prywatna sprawa, my się od tego całkowicie odcinamy – powiedział.
Skontaktowaliśmy się z autorem wpisu, który chciał pozostać anonimowy. Wyjaśnił nam dlaczego zamieścił taki wpis i nie uważa by zrobił coś złego, choć przyznaje, że jego słowa mogą bulwersować.
– Mam psychiczny uraz do pijanych osób. W trakcie jednej z akcji o mały włos nie przypłaciłem tego życiem. W szpitalu, kiedy trafiłem na SOR z dzieckiem musieliśmy czekać bo pijani panowie byli przyjmowani w pierwszej kolejności. Chorzy czekają bo pielęgniarka musi takiego umyć, przebrać, zbadać. Nie godzę się z tym i wyraziłem swoją opinię – powiedział nam. – Nie boję się mówić prawdy, nawet jeśli jest ona niewygoda. Wiele osób tak myśli, ale boją się powiedzieć to głośno. Jeśli za mówienie prawdy zostanę usunięty ze straży to przyjmę to. Nie wiem co na tym zyska straż, tym bardziej, że jestem członkiem OSP od 10 lat. Jeśli po takim czasie za jeden wpis wyrzuca się człowieka, który pracował na rzecz straży, poświęcał swój czas, to niech tak będzie. Jestem odporny na stres, na komentarze i to co ludzie wypisują w sieci, więc i z tym sobie poradzę.
