Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Nieznany jeszcze wtedy sprawca poinformował służby, że w jednym z bloków przy Mickiewicza w Lubinie, podłożony jest materiał wybuchowy. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby porządkowe i ratunkowe. W budynku zostały odłączone media. Na szczęście policyjni pirotechnicy nie znaleźli żadnego podejrzanego materiału.
– Policjanci bardzo szybko dotarli do autora tego fałszywego zgłoszenia. Sprawcy wydawało się, że jest zupełnie anonimowy. Był przekonany, że nie zostawił żadnych śladów, które umożliwią jego identyfikację. Funkcjonariusze jednak bardzo szybko ustalili dane personalne autora tego alarmu. Jeszcze tego samego dnia zatrzymali 26-letniego mieszkańca Lubina, który wizytą policjantów był kompletnie zaskoczony. Podejrzany może liczyć się z obowiązkiem pokrycia kosztów całej akcji – mówi asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowy lubińskiej policji.
Sąd zastosował już wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres 2 miesięcy. Sprawcy grozi 8 lat pozbawienia wolności.

