Tie-break na własne życzenie. Końcówka jednak dla Cuprum

Siatkarze Cuprum Lubin wygrywali już w hali „Szopienice” z miejscowym GKS-em Katowice 2:0, ale miejscowi zdołali doprowadzić do remisu i wszystko miało rozstrzygnąć się w tie-breaku. W decydującej partii katowiczanie długo prowadzili, ale lubinianie zaatakowali w końcówce i wygrali 15:13 i cały mecz 3:2.

W historii pojedynków obu drużyn, katowiczanie jeszcze nigdy nie wygrali z Cuprum. Dzisiaj chcieli przełamać tę fatalną serię. Ale mecz od początku potoczył się pomyślnie dla Cuprum. Pierwsze dwa sety lubinianie wygrali do 23 i 21 i z nadzieją spoglądali na trzecią partię.

W niej Cuprum znów dobrze grało i było na najlepszej drodze do zadania decydującego ciosu i wygrania tego spotkania w trzech setach. Niestety koszmary powróciły. Gospodarze zdołali się cudem obronić i wygrali ten set do 23. Czwarty set znów należał do GKS-u i o wszystkim miał zadecydować tie-break.

W piątym secie długo prowadzili miejscowi, ale końcówka należała do lubinian, którzy wygrali 15:13 i cały mecz 3:2.

MVP spotkania dla Przemysława Smolińskiego – środkowego Cuprum.

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości