Po ostatnim zwycięstwie w Bełchatowie podopieczni trenera Fronckowiaka pojechali do stolicy z wielkimi nadziejami. Miejscowi szybko jednak sprowadzili Cuprum na ziemię. Verva wygrała pierwszy set do 19, a drugi do 15. W trzeciej partii miejscowi najwyraźniej poluzowali, bo lubinianie wygrali do 19 i zwietrzyli szansę na doprowadzenia do tie-breaka.
Czwarty set okazał się ostatni, ale był niezwykle zacięty i emocjonujący. Ostatecznie warszawianie wygrali 25:23 i cały mecz 3:1.

