Po słabych meczach z Mielcem i Podbeskidziem lubinianie potrzebowali sukcesu. Mecz w Krakowie nie ułożył się jednak po ich myśli. Swoją szansę zmarnował Rok Sirk, a dogodnych akcji było jak na lekarstwo. Gole padły dopiero w drugiej połowie. Najpierw w 55. Wisła objęła prowadzenie po golu Forbsa. W 68. wyrównał jednak Simic. Kropkę nad „i” w 86. min. postawił Chodyna i Zagłębie wywozi z Krakowa cenne trzy punkty.
Miedziowi awansowali na czwarte miejsce. Czasu na odpoczynek nie będzie jednak zbyt dużo. We wtorek lubinianie powrócą do Bielska, by zrewanżować się „Góralom” w Pucharze Polski za ostatnią ligową porażkę. Natomiast w niedzielę, 6 grudnia, będą już w Gliwicach, gdzie zagrają z Piastem.
