Kierująca nie ustąpiła pierwszeństwa. Mogło dojść do tragedii

Do bardzo groźnie wyglądającej kolizji drogowej doszło na skrzyżowaniu ul. Kominka z krajową „trójką” w Polkowicach. W zdarzeniu wzięły udział trzy pojazdy, a siła uderzenia była tak duża, że jeden z nich dachował. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Sprawczynią kolizji okazała się 40-letnia kobieta, która została ukarana mandatem karnym.

Tuż przed godziną 7.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach odebrał telefon z informacją o wypadku w rejonie skrzyżowania ulicy Kominka z drogą krajową nr 3. Na miejscu niemal natychmiast pojawiły się patrole polkowickiej policji i zespoły pogotowia ratunkowego.

Policjanci podczas wykonywanych czynności na miejscu zdarzenia ustalili, że 40-letnia kierująca oplem skręcając z krajowej „trójki” w ulicę Kominka nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i doprowadziła do zderzenia z jadącym z naprzeciwka volkswagenem, kierowanym przez 60-letniego mężczyznę. Siła uderzenia była tak duża, że opel dachował. W zdarzeniu ucierpiał jeszcze jeden samochód, którego 55-letni kierowca zatrzymał się przed znakiem „STOP” przy ulicy Kominka i oczekiwał na bezpieczny wjazd na DK-3 – relacjonuje Przemysław Rybikowski, oficer prasowy polkowickiej policji.

Wszyscy kierujący byli trzeźwi. Poszkodowana została jedynie 40-letnia kobieta, która odpowiadała za całe zdarzenie.

Policjanci nie mieli żadnych wątpliwości, co do tego, kto ponosi winę za zaistniałą kolizję i nałożyli na kierującą oplem najwyższy możliwy mandat karny w wysokości 500 złotych – potwierdza rzecznik polkowickiej policji.

Policjanci apelują o rozsądek na drodze i zachowanie szczególnej ostrożności podczas wykonywania wszelkiego rodzaju manewrów. Większość poważnych wypadków, również tych najtragiczniejszych w skutkach, spowodowanych jest głównie niedostosowaniem prędkości do warunków na drodze, bądź tak jak w opisywanym przypadku, nieustąpieniem pierwszeństwa przejazdu.

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości