Tegoroczny sezon dla podopiecznych trenera Marcelo Fronckowiaka wyraźnie jest im pod górkę. Lubinianie przegrywają mecz za meczem i nie widać iskierki nadziei, by mogło się to zmienić. Pojedynek w Radomiu Cuprum zaczęło imponująco, bo w pierwszym secie wygrali do 16. Z optymizmem czekali zatem na drugą partię. W tej części walka była niezwykle zacięta, ale to gospodarze wygrali 27:25.
W trzecim secie także miejscowi wygrali do 22 i prowadzili już 2:1. Lubinianie musieli się zmobilizować, ale w czwartym secie Czarni postawili kropkę nad „i” wygrywając do 19.
Cuprum wciąż czeka na swoje pierwsze ligowe zwycięstwo.