Po wstydliwej porażce z Bełchatowem legniczanie musieli pokazać swoim kibicom, że ten mecz był wypadkiem przy pracy. W pojedynku z Resovią, legniczanie od początku narzucili własny styl gry, dając rywalowi do zrozumienia, kto rządzi w Legnicy. Na efekty kibice nie musieli długo czekać. W 19. min. Roman strzelił pierwszego w tym meczu gola. W 25. Zapolnik podwyższył na 2:0. W 41. min. było już 3:0 po kolejnym golu Romana.
Hiszpan tak się rozochocił, że w 49. min. strzelił na 4:0 inkasując hattricka. Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie i legniczanie zasłużenie zainkasowali komplet punktów.
