W Zabrzu nie było niespodzianki. Do przerwy gospodarze prowadzili 16:12 i ostatecznie wygrali 32:27. Zdecydowanie więcej emocji było w hali w Opolu, gdzie miejscowa Gwardia podejmowała Zagłębie Lubin. Początek spotkania należał do lubinian, którzy schodzili do szatni z 4-bramkowym prowadzeniem 14:10.
Po zmianie stron podopieczni trenera Jarosława Hipnera grała dalej swoje zwiększając z każdą minutą przewagę. Gwardziści jednak nie składali broni. Wykorzystując momenty dekoncentracji i niemocy, gospodarze walczyli do samego końca. Lubinianie drżeli o wynik, ale ostatecznie wygrali w Opolu 26:25.

