– Jest to zlot specyficzny, jednodniowy. Nie ma tu komercji. On ma inne przesłanie dla motocyklistów. Zawierzamy swoje losy i kierownicę Matce Boskiej Jutrzence Nadziei w Grodowcu. Okolica jest piękna. Kustosz oprowadzi uczestników zlotu po sanktuarium – mówił Krzysztof Betka, organizator zlotu, prezes Cuprum Riders Polkowice.
Wśród weteranów zlotów był m.in. Dariusz Denis z Góry. – Wspólnie z żoną i córką jeździmy po różnych zlotach. W Grodowcu jesteśmy chyba trzeci raz. Rodzina zapałała miłością do motocykli taks samo jak ja. Chwalą sobie ludzie zlot w Grodowcu. Jest tu rodzinnie i piknikowo – mówił uczestnik zlotu.
