Z niklem, chromem lub z duszą. Zlot motocyklistów w Grodowcu

Blisko 200 uczestników stawiło się w Grodowcu na VII Zlocie Motocyklowym. Przyjechali z całego kraju. Byli przedstawiciele zachodniej i centralnej Polski. Wszyscy chwalili sobie rodzinną atmosferę i kameralność zlotu. I do tego możliwość zwiedzenia sanktuarium oraz poświęcenia motocykli.

– Jest to zlot specyficzny, jednodniowy. Nie ma tu komercji. On ma inne przesłanie dla motocyklistów. Zawierzamy swoje losy i kierownicę Matce Boskiej Jutrzence Nadziei w Grodowcu. Okolica jest piękna. Kustosz oprowadzi uczestników zlotu po sanktuarium – mówił Krzysztof Betka, organizator zlotu, prezes Cuprum Riders Polkowice.

Wśród weteranów zlotów był m.in. Dariusz Denis z Góry. – Wspólnie z żoną i córką jeździmy po różnych zlotach. W Grodowcu jesteśmy chyba trzeci raz. Rodzina zapałała miłością do motocykli taks samo jak ja. Chwalą sobie ludzie zlot w Grodowcu. Jest tu rodzinnie i piknikowo – mówił uczestnik zlotu.

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości