Przedstawiciele Stowarzyszenia Lubin2006 postanowili rozszerzyć akcję pomocową, która dzięki zaangażowaniu wielu samorządów i przedstawicieli różnych instytucji zachęca do pomocy. Chodzi o metalowe serca, które pojawiły się w wielu miastach i wsiach, również w naszym regionie. Teraz kolejnych 20 takich serc pojawi się na lubińskich ulicach.
Do tych serc można wrzucać plastikowe nakrętki. W naszych domach zużywamy ich bardzo dużo, a jeszcze nie wszyscy wiedzą, że właśnie nakrętki potrafią pomagać. Jeśli zbierze się ich dużo, bardzo dużo, pieniądze z ich sprzedaży wspierają leczenie wybranych osób.
Lubin2006 na początek chce pomóc młodemu lubinianinowi. Adam Mikoś ma 38 lat. Do grudnia ubiegłego roku, kiedy lekarze wykryli u niego nowotwór, pracował na kopalni i żył bardzo aktywnie. Szczęśliwy mąż Kamili i ojciec Helenki, która właśnie skończyła roczek. Pracujący pod ziemią górnik, trenował w barwach klubu Armia Polkowice, wielokrotnie sam pomagał potrzebującym. Teraz liczy na pomoc innych. Nie może pracować zawodowo, jest na skromnej inwalidzkiej rencie. A przed nim najcięższa walka.
Adam musi wziąć 35 wlewów leku Keytruda (Pembrolizumab). Każdy wlew kosztuje… 16 tysięcy złotych. Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tej terapii, dlatego pomóc mogą ludzie dobrej woli. Dzięki zbiórce na zrzutce.pl pierwsze trzy dawki leku Adam ma już za sobą. Pomogła również Fundacja Polska Miedź, przekazując finansowanie na kolejne trzy wlewy. Jednak terapia wymaga, aby co trzy tygodnie podawać kolejną porcję. Cały cykl to aż 35 wlewów po 16 tys. zł każdy, czyli łącznie potrzeba na leczenie ponad pół miliona złotych! Liczy się każda złotówka!