Wewnętrzne rozgrywki Bezpartyjnych? Myrda wyrzucony z klubu

Tymoteusz Myrda nie jest już członkiem klubu Bezpartyjnych Samorządowców w Sejmiku Dolnośląskim. Klubowi koledzy zdecydowali o jego wykluczeniu.

Na dzisiejszym spotkaniu klubu Bezpartyjnych Samorządowców doszło do rozłamu. W trakcie tajnego głosowania koledzy Tymoteusza Myrdy usunęli go z klubu. Nieoficjalnie mówi się, że to dopiero początek, bowiem kolejnym ruchem ma być odwołanie lubinianina z funkcji członka zarządu Województwa Dolnośląskiego.

Mirosław Lubiński, szef klubu Bezpartyjnych Samorządowców w sejmiku, dla Polskiego Radia Wrocław powiedział, że powodami wyrzucenia Myrdy z kluby były między innymi działania sprzeczne z ustaleniami klubu, konfliktowanie jego członków i celowe wprowadzanie ich w błąd, a także notorycznie niedotrzymywanie zobowiązań i ustaleń uzgodnionych na posiedzeniach klubu.

Z naszych informacji wynika również, że nie wszyscy Bezpartyjni Samorządowcy godzili się na to by Lubin, z którego Myrda pochodzi był faworyzowany. Dla przykładu – inwestycja w linię kolejową z Lubina do Głogowa przez Polkowice, za którą optował Myrda nie przypadła do gustu klubowym kolegom, podobnie jak to, że bliscy współpracownicy prezydenta Lubina – Roberta Raczyńskiego – piastują najważniejsze funkcje w spółkach wojewódzkich.

Sam Tymoteusz Myrda mówi wprost, że to zemsta Dariusza Stasiaka, ponieważ trzy tygodnie temu złożył wniosek o jego odwołanie z funkcji szefa klubu. Odwołanie było skuteczne.

– Zawnioskowałem o odwołanie Dariusza Stasiaka z funkcji, ponieważ generował on konflikt z naszym koalicjantem – powiedział nam Tymoteusz Myrda. – Dzisiaj Dariusz Stasiak zawnioskował o wykluczenie mnie z klubu. Na dzisiaj nadal jestem członkiem zarządu województwa i jestem Bezpartyjnym Samorządowcem. Chciałem również zwrócić uwagę, że inwestycja w kolej w zagłębiu miedziowym nie będzie obciążać budżetu województwa, ponieważ ma być realizowana dzięki dobrej współpracy z rządem. Reszta zarzutów to zwykłe dorabianie ideologi do decyzji jaką podjęli inni członkowie klubu.

Jednak by do odwołania Myrdy doszło, wniosek musi złożyć marszałek Cezary Przybylski, bliski współpracownik Roberta Raczyńskiego, który razem z Tymoteuszem Myrdą zakładał ruch Bezpartyjnych. Marszałek raczej nie zdecyduje się na taki ruch, w związku z tym jeden z prawdopodobnych scenariuszy to – najpierw wniosek o odwołanie marszałka, potem członka zarządu.

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości