„Rzeź niewiniątek” na sesji budżetowej w Polkowicach

Radni, którzy w połowie roku przejęli władzę w Radzie Miejskiej w Polkowicach, urządzili na sesji budżetowej prawdziwą „rzeź niewiniątek”. Niczym maczetą cięli kolejne propozycje burmistrza gminy, tłumacząc się dobrem mieszkańców i zachowaniem dyscypliny finansowej. Tymczasem za chwilę może okazać się, że w mieście padnie koszykówka, Centrum Kultury przestanie robić imprezy, pacjenci nie będą mogli skorzystać z badań, a Uczelnia Jana Wyżykowskiego zostanie sprowadzona na margines.

Źródło zdjęć: Tomasz Jóźwiak

Dawno na sesji w Polkowicach nie było tak dużych emocji. Wywołane zostały zapowiedzią drastycznych cięć w projekcie przyszłorocznego budżetu. Ich autorami byli radni rządzący z Porozumienia dla Mieszkańców Polkowic oraz klubów: My Polkowiczanie i Samorządni i Gospodarni Polkowiczanie (radni dawnego PiS). Do projektu budżetu zgłoszono ponad 100 wniosków, z których nieco ponad 20 były tożsame z propozycjami burmistrza. Pozostałe różniły się kwotami, w niektórych wypadkach – dość znacząco.

Sporo emocji wzbudziły propozycje obniżenia poziomu dofinansowania klubów sportowych. Radni jedną decyzją ucięli kasę Górnikowi Polkowice i żeńskiej koszykówce – do poziomu 3 mln zł. Oba kluby w tym roku miały do swojej dyspozycji nieco ponad 4 miliony. Próbowano zrobić zamach także na Armię Polkowice – klub z sukcesami. W ratuszu pojawiła się spora grupa niezadowolonych z tego faktu zawodników i… radni, nie dość, że nie obniżyli, to podwyższyli dotację.

-Chcemy, by w Polkowicach prężnie rozwijał się sport młodzieżowy i dziecięcy, a w tym klubie trenuje dużo młodych osób. Takie kluby chcemy wspierać. Podobnie jest z żeńską piłką ręczną, która otrzymała od nas większe dofinansowanie. Górnik Polkowice miał 6 milionów złotych z miasta i spadł z ligi. Koszykówka wcale nie musi mieć Euroligi, gdzie są młodzi adepci tej dyscypliny? – uzasadniał Paweł Kowalski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Polkowicach, szef klubu My Polkowiczanie.

Ale nie tylko sport dostał po „łapach”. Radni obniżyli dotację dla Uczelni Jana Wyżykowskiego z 4,5 do 2,5 mln zł, „wyzerowali” promocję z półtora miliona do zera, nie zgodzili się wesprzeć Centrum Kultury na doposażenie odremontowanego pałacu w Suchej Górnej, „ucięto” także środki na funkcjonowanie roweru miejskiego. Nie wyrażono również zgody na dokapitalizowanie Aquaparku kwotą 36 mln zł i remontu ul. Przemysłowej.

-Bierzemy w pełni odpowiedzialność za ten budżet. Nie możemy się zgodzić na dalsze zadłużenie gminy, które według prognoz osiągnie już 200 milionów złotych. Nie możemy sobie pozwolić na rosnący deficyt i zaciąganie kolejnych kredytów na jego spłacanie – puentuje radny Kowalski.

Innego zdania są radni z Lepszych Polkowic, którzy uważają, że decyzje podjęte na wczorajszej sesji budżetowej, poważnie mogą zachwiać finansami niektórych jednostek, klubów sportowych, UJW czy Centrum Kultury.

-To była „rzeź niewiniątek” – usłyszeliśmy w kuluarach.

 
nowe021

Sport

Na sygnale

Rozmaitości