Strona główna » Starcia z policją w Lubinie po śmierci 34-latka. Oblężenie komendy
Radny sejmiku Marcin Borys z Koalicji Obywatelskiej rzuca partyjną legitymacją *** Dwie 13-letnie Ukrainki pobite w Legnicy przez kobietę *** W Lubinie powstał nowy graf kibiców Zagłębia Lubin
Starcia z policją w Lubinie po śmierci 34-latka. Oblężenie komendy
Zamieszki w Lubinie po śmierci 34-letniego Bartosza. Dzisiaj po południu mieszkańcy Lubina spotkali się w okolicy miejsca śmierci młodego mężczyzny, wobec którego policjanci podejmowali interwencję. Protest przerodził się w regularną bitwę z oddziałami prewencji. W stronę policjantów poleciały kamienie, płyty chodnikowe, szklane butelki. Do Lubina ściągnięto posiłki z Wrocławia, Opola i Gorzowa Wielkopolskiego.
Dzisiejszy protest szeroko był zapowiadany w mediach społecznościowych. Organizatorzy zachęcali mieszkańców Lubina do przyjścia na ulicę Traugutta, by uczcić pamięć 34-letniego Bartosza, który zmarł w piątek rano po interwencji policjantów. Początkowo demonstranci krzyczeli w stronę funkcjonariuszy: „mordercy”, pojawił się transparent przygotowany przez rodzinę zmarłego. W miarę upływu czasu atmosfera pod komendą robiła się już gorąca.
W ruch poszły kamienie, płyty chodnikowe, szklane i plastikowe butelki. Budynek komendy obrzucano jajkami i koktajlami Mołotowa. Do Lubina ściągnięto policyjne posiłki z Wrocławia, Opola i Gorzowa Wielkopolskiego. Protestujący podpalili pojemniki na śmieci, dwukrotnie interweniowała straż pożarna. Agresywny tłum rozpędziła armatka wodna. W kierunku opancerzonego pojazdu rzucano koktajlami Mołotowa.
Ulica Traugutta wygląda, jakby przeszło tam tornado. Zmilitaryzowane oddziały prewencji bronią wejścia do komendy policji. Funkcjonariusze „wyłapują” z tłumu najbardziej agresywnych.
Gdy policjanci z Lubina otrzymali list od chłopca z Domu Dziecka z prośbą o świąteczną paczkę, nie zastanawiali się długo. Zorganizowali u siebie zbiórkę pieniędzy i spełnili jedno z marzeń Tajsona.
Rozpoczął się długi weekend, a to oznacza więcej policyjnych patroli na drogach. Funkcjonariusze zapowiadają liczne kontrole, przede wszystkim prędkości i stanu trzeźwości. Jednocześnie apelują o rozwagę i bezpieczeństwo na drogach, by każdy z nas powrócił z wydłużonego weekendu cały i zdrowy.
Od samego rana policjanci w całym regionie sprawdzają prędkość kierowców. Ostrzegają, że nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla tych wszystkich, którzy nawet w najmniejszym stopniu łamią przepisy ruchu drogowego. Akcja „Prędkość” potrwa do późnych godzin wieczornych.
Legniccy policjanci eskortowali do szpitala rodziców 2-letniej dziewczynki, która nagle poczuła się źle. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy, rodzina sprawnie i bezpiecznie dotarła przez miasto do lecznicy. Dziewczynka czuje się dzisiaj dobrze, a policjanci otrzymali od rodziców specjalne podziękowania.
Wystarczy moment naszej nieuwagi i pozostawiony bez opieki rower, może zniknąć bez śladu. Przekonali się o tym ostatnio właściciele jednośladów, którzy pozostawili je dosłownie na chwilę. To wystarczyło, by złodzieje skorzystali z okazji.
Lubińscy policjanci ustalili i zatrzymali jednego z kibiców KGHM Zagłębia Lubin, który podczas wczorajszego meczu z Lechem Poznań, odpalił racę świetlną. Młodemu mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz stadionowy. O ostatecznej karze zadecyduje lubiński sąd.
W Lubinie pojawił się nowy graf kibiców piłkarskiego Zagłębia Lubin. Nawiązuje on do Rzezi Wołyńskiej. Informacja o tym, która niedawno ukazała się w social mediach (post na stronie Zagłębie Fanatyków) rozpętała prawdziwą dyskusję nie tylko o tragicznej historii, ale także o współczesnych relacjach polsko-ukraińskich.
Wracamy do sprawy pobicia dwóch młodych Ukrainek na placu zabaw w Legnicy. Policjanci zatrzymali dzisiaj kobietę podejrzewaną o ten czyn. 26-letnia Legniczanka odpowie przed sądem za chuligański wybryk. Grozi jej do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Miały być remedium na wpięcie do sieci kolejowej miejscowości, które wciąż czekają na powrót pociągów osobowych – i z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Autobusy Kolei Dolnośląskich kursujące „za pociąg” do Stronia Śląskiego, Góry i Sycowa notują ogromne wzrosty pasażerów, którzy korzystają z połączeń na jednym bilecie kolejowym.