Miedź jedną nogą w barażach. Aż miło się oglądało

W słoneczny popołudniowy czwartek na stadionie przy Orła Białego zapachniało pogromem. Legniczanie grali jak z nut i bez problemu rozprawili się z GKS-em Bełchatów aplikując rywalowi trzy gole w niecałe pięć minut.

Pod wodzą trenera Kościelniaka legniczanie idą jak burza. Po wygranej w Olsztynie rozpędzona Miedzianka nie dała żadnych szans swojemu kolejnemu rywalowi. Na stadion przy Orła Białego zawitał niżej notowany GKS Bełchatów i zgromadzeni kibice liczyli na kolejne trzy punkty. Legniczanie potrzebowali zaledwie pięciu minut, by rozprawić się z Bełchatowem. Gole w ekspresowym tempie strzelali Marquitos, Roman i Pikk. Po tych ciosach goście już się nie podnieśli i Miedzianka zasłużenie dołożyła do swojego dorobku kolejne trzy oczka.

Po zwycięstwie nad Bełchatowem, Miedź potwierdziła tylko, że należy jej się udział w barażach w walce o ekstraklasę. Do końca sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W tej najbliższej, legniczanie zagrają na wyjeździe z Radomiakiem Radom, a na zakończenie podejmą zespół GKS 1962 Jastrzębie.

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości