Strona główna » Stomil ma patent na Miedź. Sensacja w Legnicy!
W sobotę rano doszło do czterech wstrząsów w kopalniach KGHM. Wszyscy górnicy zostali wyprowadzeni z rejonu zagrożenia *** Na cmentarzu komunalnym w Polkowicach pochowano komendanta lubińskiej policji. Śp. Waldemar Cichocki miał 53 lata *** W wielu miastach naszego regionu oddano hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej
Spora niespodzianka w Legnicy. Faworyzowana Miedź przegrała na własnym stadionie z walczącym o utrzymanie się Stomilem Olsztyn. Podopieczni trenera Wojciecha Łobodzińskiego prowadzili już w tym spotkaniu 1:0, ale goście strzelili w ostatnim kwadransie dwa gole i zdobyli pełną pulę.
Stomil był jedną z dwóch ekip, który w tym sezonie zdołał pokonać Miedziankę. Legniczanie marzyli więc dzisiaj o rewanżu, tym bardziej, że rywale znajdują się w strefie spadkowej i są bardziej dostarczycielem punktów. Legniczanie zaczęli planowo, czyli od prowadzenia. Gola na 1:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy zdobył Nemanja Mijuskovic.
I gdy wydawało się, że legniczanie spokojnie kontrolują przebieg tego spotkania, goście zaskoczyli w ostatnim kwadransie. Najpierw w 81. min. wyrównał Maciej Dampc, a pięć minut później na 2:1 z rzutu karnego podwyższył Patryk Mikita.
– W myślach układałem sobie co powiem, kiedy przegramy. Nie myślałem, że to wydarzy się w tym momencie. Ktoś może mówić – ten przeklęty Stomil. Myślę, że 70 minut wydawało się, że wszystko jest ok. Zawsze prowadzenie jedną bramką jest złudne, bo faktycznie rywal może stworzyć jedną przypadkową sytuację po stałym fragmencie i może się coś wydarzyć. Mam trochę pretensji do zespołu za ostatnie 20 minut i brak konsekwencji w naszym graniu. Takie rzeczy się zdarzają. Chciałbym na tym zakończyć i wziąć się do pracy, bo jeszcze trochę grania jest przed nami. Oczywiście tę przewagę dalej mamy bardzo dużą. Wiem, że jest to tylko taki moment, chwila i dalej chcę patrzeć optymistycznie w przyszłość – skomentował na pomeczowej konferencji smutny trener Miedzi, Wojciech Łobodziński.
Legniczanie mają na koncie 60 punktów i oczywiście nadal przewodzą w ligowej tabeli. 14 kwietnia Miedzianka zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Dla obu drużyn był to mecz z kategorii tych za „sześć punktów”. Pojedynek zakończył się remisem, co nie zadowoliło żadnej z ekip. Piłkarze Miedzi Legnica nadal zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli tracąc już do bezpiecznego miejsca sześć oczek.
Lubińscy policjanci zatrzymali kibica Miedzi Legnica, który podczas wczorajszych derbów odpalił świetlną racę na sektorze zajmowanym przez fanów gości. 21-latek odpowie za swój czyn przed sądem. Funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zatrzymań kibiców obu drużyn, którzy wnieśli i odpalili na stadionie Zagłębia zakazane środki pirotechniczne.
W meczu z Lechem Poznań, piłkarze Miedzi Legnica mieli swoje sytuacje, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Rywal trafił do siatki raz i wygrał. Choć Kolejorz też miał swoje idealne okazje na podwyższenie wyniku.
Piłkarze Miedzi nie będą mieli łatwego tygodnia. W odstępie kilku dni rozegrają dwumecz z Lechem Poznań. Obie ekipy najpierw odrobią zaległości z drugiej kolejki, a później zagrają zgodnie z planem rozgrywek PKO Ekstraklasy.
Znamy już termin derbowego starcia KGHM Zagłębia Lubin z Miedzią Legnica. Spółka Ekstraklasa ustaliła rozegranie tego meczu na poniedziałek, 27 lutego. Komplikuje to nieco plany kibicom obu drużyn, dla których dzień roboczy nie jest komfortowym terminem.
Kibice zgromadzeni dziś na stadionie przy Orła Białego w Legnicy nie doczekali się bramek. Choć emocji i dogodnych sytuacji nie brakowało, to jednak zawodnicy obu drużyn razili nieskutecznością. Legniczanie szanują zdobyty punkt, ale z pewnością mieli apetyt na znacznie więcej.
Sportowe emocje, rywalizacja w duchu fair play i okazja do sprawdzenia własnych możliwości – już wkrótce w siłowni Centrum Usług Społecznych ROSZARNIA w Radwanicach odbędzie się turniej w wyciskaniu sztangi leżąc.
Na Cmentarzu Komunalnym w Polkowicach odbyły się dziś uroczystości pogrzebowe śp. inspektora Waldemara Cichockiego, komendanta powiatowego policji w Lubinie. W ostatniej drodze towarzyszyli mu najbliżsi, przyjaciele oraz liczne grono funkcjonariuszy i współpracowników, z którymi przez lata pełnił służbę na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców regionu.
Powrót pociągów pasażerskich do Chocianowa po ponad dwóch dekadach przerwy okazał się nie tylko końcem komunikacyjnego wykluczenia gminy, ale również początkiem ambitnej wizji rozwoju transportu kolejowego w zachodniej części Dolnego Śląska.