Policja ustali dlaczego w mieszkaniu wybuchł ogień

Chwile grozy przeżyli w środę wieczorem mieszkańcy ulicy Łokietka w Głogowie. W jednym z mieszkań na pierwszym piętrze wybuchł pożar. W środku nie było lokatorów, niestety strażakom nie udało się uratować zwierząt przebywających w mieszkaniu.

Głogowscy policjanci będą ustalać dokładną przyczynę pojawienia się ognia, ale prawdopodobnie w mieszkaniu ładowane były akumulatory. To mogło wywołać pożar. Kiedy pojawił się ogień w lokalu nie było ludzi tylko trzy psy i kot. Zwierzaków nie udało się uratować mimo prowadzonej reanimacji.
W akcji gaśniczej udział brali strażacy z Głogowa, Huty Miedzi, Polkowic oraz OSP z Serbów oraz Ruszowic. Po ugaszeniu ognia strażacy oddymili klatkę schodową, sprawdzono również pomieszczenia za pomocą kamery termowizyjnej.
Po godzinie 22 lokatorzy sąsiednich mieszkań mogli wrócić do swoich domów. W spalonym mieszkaniu uszkodzony został zawór gazu, dlatego pogotowie gazowe zdecydowało o odcięciu dopływu gazu do mieszkań w trzech sąsiednich klatkach.
 
IMG_0144

Sport

Na sygnale

Rozmaitości