Podopieczni trenera Niedźwiedzia udali się do stolicy Dolnego Śląska w roli lidera 2. ligi. Polkowiczanie chcieli podtrzymać dobrą passę serii ośmiu zwycięstw z rzędu. W 31. Piątkowski znalazł się w dogodnej sytuacji, ale świetnie zachował się golkiper rywala ratując swój zespół przed utratą bramki. W 58. min. Kowalski-Haberek popisał się ładnym strzałem z rzutu wolnego, ale Szromnik znów był na posterunku.
W odpowiedzi gospodarze zaatakowali bramkę Górnika, ale Szymański wyszedł z tej opresji obronną ręką. W 90. min. Śląsk mógł strzelić gola, ale Szymański popisał się fenomenalną obroną z 6 metrów. Chwilę później polkowiczanie mogli zdobyć bramkę.
Ostatecznie na Oporowskiej nie padły bramki i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Polkowiczanie utrzymali fotel lidera tabeli 2. ligi. W następnej kolejce Górnik podejmie przy Kopalnianej siódmy w tabeli zespół KKS 1925 Kalisz.