55-letni mieszkaniec Głogowa może mówić o szczęściu. Mężczyzna zostawił garnek na gzie i usnął. Mundurowi z pomocą strażaków wyważyli drzwi do mieszkania i wynieśli lokatora na zewnątrz.
To mogło zakończyć się tragicznie. 3 grudnia po godzinie 19 oficer dyżurny głogowskiej policji otrzymał zgłoszenia o pożarze w mieszkaniu na ul. Armii Krajowej w Głogowie. Natychmiast skierował tam patrol prewencji.
– Policjanci jako pierwsi pojawili się na miejscu. Zastali zadymiony korytarz i zauważyli wydobywający się z pod drzwi mieszkania dym. Próbowali dostać się do mieszkania ale nikt nie otwierał. Wyważyć drzwi w czym pomogli im strażacy, którzy w tym momencie przybyli na miejsce – mówi Bogdan Kaleta, oficer prasowy KPP Głogów. – Po wejściu do zadymionego mieszkania, policjanci w jednym z pomieszczeń zauważyli leżącego na łóżku nieprzytomnego mężczyznę. Policjanci wynieśli go na zewnątrz i udzieli pierwszej pomocy.
Okazało się, że nietrzeźwy mężczyzna pozostawił na zapalonej kuchence szybkowar. Zapomniał o nim i zasnął.
– Doszło do zapalenia się naczynia i zadymienia mieszkania. Po udzieleniu pierwszej pomocy, 55 – latek został przewieziony do szpitala – dodaje policjant.
W związku z naruszeniem przepisów przeciwpożarowych i spowodowaniem zagrożenia, 55 – latkowi grozi kara grzywny.
