Maseczki jeszcze z nami zostaną. Koniec nauki zdalnej

Od dzisiaj zarówno uczniowie starszych klas szkół podstawowych jak i ich koledzy ze szkół średnich wrócili do nauki stacjonarnej. Rządzący nie przewidują powrotu przed komputery, ale sytuacja pandemiczna jest stale monitorowana.

Źródło zdjęć: pixabay

Od dzisiaj nastąpiły kolejne zmiany w związku ze znacznym spadkiem liczby nowych pacjentów zakażonych koronawirusem. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, że nauka zdalna potrwa do końca lutego skrócono ją o kilka dni.

Z zapowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Edukacji wynika, że ten stan ma się utrzymać jak najdłużej, szczególnie, że już nie obowiązuje tzw. kwarantanna z kontaktu. W praktyce oznacza to, że nawet jak jeden z uczniów w klasie będzie miał pozytywny wynik potwierdzający zakażenie COVID-19, jego koledzy nadal będą mogli uczyć się stacjonarnie.

Najbliższe zmiany, zależne od codziennej liczby nowych zakażeń, to zniesienie ograniczenia liczy osób w miejscach publicznym. Minister zdrowia Adam Niedzielski, zapowiedział, że będzie rekomendował zmiany w tym zakresie przy utrzymującej się dziennej liczbie zakażeń poniżej 10 tysięcy osób w kraju.

W marcu miały zniknąć również maseczki, te jednak zostaną z nami nieco dużej – nadal obowiązkowe będzie zasłanianie ust i nosa w sklepach i innych miejscach publicznych.

 

Sport

Na sygnale

Rozmaitości